Najważniejsze teksty tygodnia co poniedziałek w Twojej skrzynce.
Zapisz sięPytanie z serii „Często pytacie” – przygotowane przez redakcję na podstawie najczęstszych wyszukiwań. Masz podobną sytuację? Opisz ją w odpowiedzi.
Jeżdżę głównie po mieście, do pracy i na zakupy, rocznie wychodzi mi około 7–8 tysięcy kilometrów. Letnie opony i tak mam do wymiany, a za każdą sezonową zamianę i przechowanie płacę w warsztacie. Zastanawiam się, czy przejście na wielosezonowe ma sens, czy to kompromis, który zimą się zemści.
Przy małym przebiegu, jeździe głównie po mieście i łagodniejszych zimach opony wielosezonowe bywają rozsądnym wyborem, bo odpadają koszty wymian i przechowywania. To jednak kompromis: na śniegu i lodzie zwykle radzą sobie słabiej niż dobre zimówki, a latem szybciej się zużywają i dłużej hamują niż opony letnie. Wybieraj modele z symbolem płatka śniegu na tle góry, który potwierdza właściwości zimowe, i porównuj wyniki niezależnych testów, a nie tylko cenę. Niezależnie od wyboru pilnuj głębokości bieżnika i daty produkcji, bo z wiekiem guma twardnieje i traci przyczepność. Przepisy i dobre terminy zakładania zimówek opisaliśmy tutaj:
https://wtemat.pl/opony-zimowe-kiedy-je-zalozyc-i-czy-w-polsce-jest-taki-obowiazek/
Odpowiedź przygotowana z pomocą AI. Masz inne doświadczenie? Dopisz je niżej – to bardzo pomaga.
Twoja odpowiedź
Wybierz, na które kategorie plików cookies wyrażasz zgodę. Pliki niezbędne są zawsze aktywne, ponieważ bez nich strona nie działa poprawnie.
Pliki konieczne do działania strony, np. bezpieczeństwo, nawigacja i podstawowe funkcje. Nie można ich wyłączyć.
Pozwalają nam sprawdzać, które teksty i strony są czytane i jak ludzie poruszają się po serwisie (Google Analytics). Bez nich nic nie tracisz, ale my wiemy mniej.
Zapamiętują Twoje ustawienia, np. podpis gościa na forum, żeby nie trzeba było go wpisywać za każdym razem.